Pogoda, a samopoczucie.

Czasem, pogoda zmusza nas do pozostania w domach, do wpatrzenia się, w jej przysłowiową ponurość, do patrzenia we mgłę, w to, co niejasne, niewidoczne gołym okiem, w to, co głębokie… Zarówno na zewnątrz, jak i w nas samych. Kiedy jasne promienie Słońca, wycofują się na moment, aby nie rozpraszać naszej uwagi swoim blaskiem i ciepłem, zmuszeni jesteśmy do pozostania sami, ze sobą, z własnymi myślami i emocjami. Jeśli te chwile odczuwane są przez nas, jako zbyt nieznośne, może być to oznaką, że nosimy w sobie jakieś nierozwiązane problemy, trudne uczucia, myśli, a pozostawanie samemu, ze sobą, przypomina nam o nich. Ludzie, których samopoczucie jest ściśle zależne od pogody, to ludzie, którzy uciekają sami, od siebie. Chcą uciec nie tylko na zewnątrz, lecz również od własnych myśli. Pogoda jest cyklem, potrzebą środowiska. Podobnie, jak ziemia, my również musimy się do niej dopasować i odnaleźć w niej spokój… Za każdym razem. Czasem, trudne emocje sprawiają, że boimy się zajrzeć w głąb siebie, ale jeśli stawimy czoła strachowi, możemy w tej głębi odnaleźć prawdziwą magię… Tak jak w burzy, we mgle i w piorunach, które potrafią wzniecić ogień.

Leave a Reply