Pandemia hiszpańskiej grypy w 1918 roku i jej uderzające podobieństwo do dzisiejszej sytuacji związanej z pandemią korony wirusa!

Przeczytaj o pandemii hiszpańskiej grypy i zobacz ponad stuletnie zdjęcia i wycinki z gazet oraz ich uderzające podobieństwo do dzisiejszej sytuacji, związanej z pandemią korony wirusa.

Grypa, zwana inaczej influenzą, to wirus, który atakuje układ oddechowy. Jest chorobą bardzo zakaźną, przenoszoną droga kropelkową. Sezon grypy pojawia się każdego roku, głównie od późnej jesieni, aż do początku wiosny, z różnym nasileniem, w zależności od rodzaju wirusa występującego w danym czasie.

Małe dzieci, osoby powyżej 65-ego roku życia, kobiety w ciąży i osoby dotknięte chorobą serca, cukrzycą i astmą, są bardziej narażone na komplikacje związane z wirusem grypy. Należą do nich pneumonia, czyli zapalenie płuc, infekcje ucha i zatok oraz bronchit.

Pandemia grypy wybucha wtedy, kiedy nowy, bardzo silny i „złośliwy” typ wirusa, na który ludność posiada bardzo małą lub zerową odporność, zaczyna rozprzestrzeniać się po świecie, w drodze zarażania od jednej do drugiej osoby, w bardzo szybkim tempie.

W 1918 roku, wybuchła taka właśnie pandemia grypy, zwana – hiszpańską grypą. Nazwa jest bardzo mylna, gdyż tak naprawdę, nie zaczęła się ona w Hiszpanii. Badacze twierdzą, że najprawdopodobniej miało to miejsce we Francji, USA albo w Azji. Był to okres I wojny światowej, dlatego też choroba ta tak szybko rozprzestrzeniła się po całym świecie, wraz z przemieszczaniem się oddziałów wojskowych. Narody, które brały udziały w wojnie, cenzurowały wiadomości, jednak Hiszpania, która pozostawała neutralna w obliczu konfliktu, raportowała w mediach o wybuchu epidemii. Również bardzo mocno została nią dotknięta. Stąd też nazwa hiszpańska grypa.

Pierwsze przypadki zachorowania odnotowane były w Europie, później w USA i Azji.

Pierwsza fala przyszła wiosną 1918 roku, jednak była ona delikatna. Kolejna fala natomiast, która miała miejsce jesienią tego samego roku, uderzyła mocno. Ofiary umierały w przeciągu kilku godzin od pojawienia się objawów – ich skóra przybierała niebieską barwę, a płuca wypełniały się płynem, który powodował uduszenie. W ciągu jednego roku (1918), oczekiwana długość życia w USA skróciła się o ok. 12 lat!

Grypa ta – w odróżnieniu od korony wirusa, atakowała przede wszystkim ludzi młodych i zdrowych, budząc przypuszczenie, że ich silny układ odpornościowy reagował tak gwałtownie, że mógł doprowadzić do zniszczenia organizmu zakażonej osoby.

Pandemia trwała dwa lata. Nie były dostępne w tym okresie czasu żadne szczepionki ani antybiotyki. Badacze wierzą, że czynnikiem, który przyczynił się do katastrofy, były ogromne dawki aspiryny, przepisywane przez lekarzy, które mogły doprowadzić do krwawienia i wyniszczenia organów. Podawano dawkę ok. 30 gr., a dziś wiemy, że maksymalna, bezpieczna dawka to ok. 4 gr. Ok. 500 mln. osób, czyli 1/3 światowej populacji została zakażona, a zmarło między 50-100 ml osób, czyli ok. 3% ówczesnej populacji. Trudno jest określić dokładną liczbę, gdyż rejestracja i archiwizacja w tamtych czasach nie była łatwym zadaniem.

Ze źródeł naukowych wynika, że zarażonych w Polsce było ok 3,4 mln. do ok. 6,5 mln. osób, a zmarło ok. 250 tys. osób. Fala grypy uderzyła gwałtownie. Raporty z tamtych lat donoszą o szokującym chaosie, który ogarnął kraj. Ogromne liczby ludzi umierały każdego dnia, stolarze wykonywali tylko trumny, a dziennie odbywało się po kilka pogrzebów w większości miast i wsi.

Patrząc na fotografie, plakaty i czytając publikacje z tego przerażającego okresu w historii świata, można dostrzec uderzające podobieństwo do dzisiejszej sytuacji, pandemii korony wirusa. Fakt ten jest zarówno niepokojący, jak i budzący nadzieję… Wydawać by się mogło, że obecna sytuacja ma miarę apokaliptyczną, gdyż jest dla nas tak bardzo nadzwyczajna, lecz podobne sytuacje miały miejsce w przeszłości. W tym samym czasie, musimy zastanowić się nad tym, jak zatrzymać lub opanować kolejną epidemię. Może jako ludność świata, żyjemy zbyt szybko, zbyt wiele produkujemy. Tak naprawdę, chcemy posiadać więcej niż potrzebujemy, a wtedy ktoś inny będzie miał mniej niż potrzebuje… Takie jest prawo świata. Zanieczyszczenia, globalne ocieplenie, taka ogromna konsumpcja szkodzi naszemu środowisku, brak szacunku do natury i do zwierząt, które dają nam pokarm i podtrzymują nas przy życiu, może sprawiać, że na duchowym poziomie, natura i zwierzęta buntują się… Wirusy mutują w ciałach zwierząt, które są zestresowane, potem przenoszą się ze zwierzęcia na człowieka… Może w formie ataku, a może raczej…samoobrony? Ptasia grypa, świńska grypa, a teraz korona wirus wywodzący się z mięsnego bazaru w Chinach… Może świat daje nam znać, że musimy się zatrzymać, bo sposób w jaki żyjemy, może doprowadzić do zagłady. Miłość i szacunek do natury, ludzi i zwierząt to prawo życia. Możemy wiele zatrzymać i naprawić, jeśli zdamy sobie z tego sprawę. Miejmy również nadzieję, że dzisiejszy rozwój medycyny i technologii będzie w stanie nam pomóc w przyszłości i wszystkie narody będą współpracować na poziomie duchowym, w szacunku i pokoju.

Listonosz w Nowym Jorku, w masce, dla ochrony przed hiszpańską grypą. Nowy Jork, 16 październik 1918 r.
Policjanci w Seattle, USA, w maskach wykonanych przez pracowników Czerwonego Krzyża, Grudzień 1918 r.
Maszynistka w masce. Nowy Jork, Październik 16, 1918.
Wycinek z gazety „Illustrated current news”: «Nie bierz oddechu innej osoby (?) Utrzymuj jamę ustną i zęby w czystości. Unikaj tych, którzy kichają i kaszlą. Nie odwiedzaj nieodpowiednio wietrzonych miejsc. Nie używaj wspólnych filiżanek, ręczników, itp. Utrzymuj ciepło (odpowiednią temperaturę ciała), zażywaj świeżego powietrza i światła słonecznego. Zakrywaj usta podczas kichania i kaszlu. Unikaj strachu, zmartwień i zmęczenia. Zostań w domu, jeśli jesteś przeziębiony. Idź pieszo do pracy lub biura. W pomieszczeniach z chorymi ludźmi, używaj maski jak na zdjęciu.
Kobieta na zakupach w Nowym Jorku.
Obóz wojskowy dla chorych na hiszpańską grypę, USA.
Pielęgniarki w pierwszej linii w walce z epidemią.

Ulice były bardzo często zamiatane.

„Oficjalne powiadomienie” wystawione przez Dr. J.L. Gilleland`a, informujące o zamknięciu wszystkich publicznych miejsc, w których gromadzą się ludzie, t.j. szkoły, miejsca rozrywki, tańca, baseny, kościoły, szkoly niedzielne, w mieście Pullman, USA.
Urzędniczki w Nowym Jorku.
Nagłówki gazet mówiące o śmiertelnym wirusie, zamkniętych szkołach i miejscach publicznych, z 1918 roku, bardzo przypominają nagłówki gazet z początku 2020 roku…
Amerykańscy żołnierze zarażeni wirusem grypy w obozie, 1918 rok.
Okna w pojazdach transportu publicznego, miały być otwarte, aby zapobiec rozprzestrzenianiu się wirusa grypy i zalecano również, aby okna były otwarte w domach.
Uczniowie w maskach.

Źródła: National Archive, The Seattle Daily Times, State Library and Archives of Florida, Washington State Univeristy, Pinterest

Spanish Flu – Symptoms, How It Began & Ended – HISTORY

Grypa hiszpanka w Polsce 1918-1920. Liczba ofiar i prawdziwy obraz epidemii – WielkaHistoria

Leave a Reply