Indiańskie lekcje życia.

Inspirująca filozofia życiowa Rdzennych Amerykanów, jej prorocza moc i aktualność w odniesieniu do dzisiejszych czasów.

Historia.

Rdzenni Amerykanie, nazywani również Indianami, są ludnością tubylczą, która zamieszkiwała obszary Ameryki przynajmniej dwadzieścia tysięcy lat przed przybyciem Krzysztofa Kolumba. Kiedy Europejczycy pojawili się na kontynencie amerykańskim w 1492 roku, był on już całkowicie zaludniony – od dalekiej północy do dalekiego południa, Ameryka była domem wielu różnych plemion rdzennej ludności i każde z nich posiadało bogatą i dojrzałą kulturę.…

Między XVI a XIX wiekem ubiegłego stulecia, populacja rdzennych Amerykanów drastycznie zmalała. Główną przyczyną były epidemie. Europejczycy przywieźli na amerykańską ziemię śmiertelne bakterie i wirusy, z którymi jej mieszkańcy nigdy się nie zetknęli i na które nie mieli odporności, takie jak cholera, ospa, dur plamisty i odra. Epidemie tych chorób przyniosły bardziej dewastujące efekty niż epidemia dżumy w Europie w XIV wieku ubiegłego stulecia. Do innych przyczyn zmniejszenia populacji indiańskiej, należą przede wszystkim przemoc i wojna ze strony europejskich kolonizatorów, niewolnictwo, a także walki pomiędzy plemionami i przemieszczenia ludności.

W XVII i XVIII wieku ubiegłego stulecia, Indiańscy wodzowie i kolonizatorzy, zaczęli zawierać umowy, które miały na celu stworzenie rezerwatów – czyli obszarów, w których rdzenni Amerykanie mieli zamieszkiwać, z ograniczoną autonomią i w pewien sposób zachować swoją kulturę i obyczaje, jednak prawdziwym celem utworzenia ich, była chęć kolonizatorów do przemieszczenia plemion tubylczych z terytoriów, co do których mieli własne plany. Umowy te nie były dla Indian korzystne i były raczej formą kapitulacji.

Biorąc pod uwagę jedynie Amerykę Północną, czyli dzisiejsze Stany Zjednoczone, populacja rdzennych Amerykanów na przełomie tych czasów została zredukowana o ok. 18 mln. osób (Dobyns 1983). W roku 1800 pozostało ich już jedynie ok. 600 tys. a w roku 1890 – ok. 250 tys.

Dziś w Stanach Zjednoczonych mieszka ponad 5 mln. Rdzennych Amerykanów, największy odsetek na Alasce (27,9%), w Oklahomie (17,4%), Nowym Meksyku (14,5%), Południowej Dakocie (12%) i Montanie (9,2%). 78% mieszka poza terytoriami rezerwatów.

Duchowość – życie jest podróżą.

Według jednego z wodzów z indiańskiego plemienia Anasazi, o imieniu Dobry Bawół Orzeł, przychodzimy na ten świat ze świętym podarunkiem – prawem wyboru. Życie jest podróżą – „chodzeniem” po Matce Ziemi. Nasze prawo wyboru, jest wyborem kierunku, w którym będziemy chodzić. Możemy iść do przodu lub w tył. Kierunek jaki obierzemy jest egzekwowaniem naszego podarunku prawa wyboru i niesie on za sobą konsekwencje, które mogą pojawić się natychmiastowo lub z opóźnieniem – są jednak nieuniknione i każdy z nas będzie musiał je ponieść. Konsekwencje chodzenia do przodu to szczęście, pokój, radość, komfort, wiedza i mądrość. Konsekwencje chodzenia w tył to nieszczęście, rozpacz i ciemność. Kiedy nasze życie się zakończy, nasze ciała zostaną włożone do Matki Ziemi i wtedy wszyscy będziemy wiedzieć jakimi stworzeniami jesteśmy – pełnymi światła czy pełnymi ciemności, ponieważ będziemy zdawać sobie sprawę z konsekwencji naszych czynów – będziemy mieć świadomość tego, czy chodziliśmy w kierunku światła – czy w kierunku ciemności… Mądrość tą możemy odnieść to religijnej duchowości wielu z nas. Grób to nasz ostatnia stacja na tym świecie. Natomiast światło i ciemność odnoszą się również do wieczności, dlatego kierunek, który obierzemy w życiu jest naszym biletem do kolejnego świata – miejsca światła, lub miejsca ciemności… Niebo i piekło. Bóg i szatan. Odwieczna walka między dobrem, a złem. Dobry Bawół Orzeł chce, abyśmy wszyscy usłyszeli jego słowa i prosi, abyśmy go posłuchali i nie wierzyli szeptom ciemności, które starają się nas nakłonić do chodzenia w tył. Mówi, że zawsze na każdym etapie życia, możemy zmienić kierunek i iść do przodu, abyśmy stali jednym, zjednoczonym narodem ludzkim pełnym światła.

Dobry Bawół Orzeł

Słowa te są bardzo głębokie. Bo czym właściwie są szepty ciemności? Czy są to nasze własne destruktywne myśli, o samych sobie i innych, czy są to słowa kierowane do nas z zewnątrz przez siły ciemności, które chcą nas pochłonąć? Jeśli Dobry Bawół Orzeł prosi, abyśmy im nie wierzyli – czy ktoś w takim razie próbuje nas okłamać? Czyli destruktywne myśli są tak naprawdę kłamstwem. Przechodząc przez ciężkie życiowe chwile, kiedy nasze myśli są negatywne i przeszkadzają nam w normalnym funkcjonowaniu, zaciemniają nam wizję życia do tego stopnia, że zaczynamy cofać się… Jeśli jednak posłuchamy rady Indiańskiego Wodza i nie będziemy tym myślom (szeptom) wierzyć, i będziemy jedynie kierować się do przodu, w kierunku światła, całkowicie te myśli ignorując – wyjdziemy na prostą drogę. A to samo w sobie będzie dla nas dowodem na to, że te myśli nie były prawdziwe.

Duchowe więzi z Matką Ziemią i szacunek do niej.  

Podstawowym elementem kultury indiańskiej jest uznanie ogromnej wartości Matki Ziemi i szacunek do niej. Słynny Wódz jednego z plemion w Dakocie – Floyd Czerwony Kruk Westerman opowiada o tym, jak Rdzenni Amerykanie wierzą, że kiedy nie szanujemy Matki Ziemi i sposobu życia zgodnie z jej zasadami, nasze połączenie z nią zostaje przerwane. Kiedy szkodzimy Matce Ziemi, jej atmosfera, woda, gleba zareagują w negatywny sposób i jak matka – nie będzie mogła nas pielęgnować i dać nam tego, czego tak naprawdę potrzebujemy do życia. Matka musi być zdrowa, aby móc opiekować się swoimi dziećmi.  Potrzebujemy tlenu, aby oddychać, tlenu, który stwarzają dla nas drzewa, a drzewa potrzebują dwutlenku węgla, który wydychamy, aby zamienić go w tlen. Oznacza to, że potrzebujemy tych drzew i tej natury. Jeśli oddychamy tym, co drzewo wydycha, a drzewo oddycha tym, co my wydychamy, oznacza to, że nasze przeznaczenie, jest podobne do przeznaczenia drzewa. Wszystko pochodzi z ziemi – nasze pożywienie, rośliny, lasy – a także my sami, zostaliśmy stworzeni ziemi i do ziemi zostaniemy skierowani. Taka jest droga natury. Ziemia nie jest martwa – ziemia jest życiem. Podobnie jak my, ziemia ma swój puls, swoje tętno. Indianie wiedzieli o jego istnieniu od tysięcy lat, a nowoczesna nauka odkryła to dopiero w 1952 roku. Zjawisko to nazywa się rezonansem Schumanna. Jest to elektromagnetyczna częstotliwość Ziemi – zwana inaczej pulsem Ziemi. Częstotliwość ta wpływa na nasze fale mózgowe – czyli na nasze zdrowie i samopoczucie. Częstotliwość fal ziemskich musi być wystraczająco wysoka, aby utrzymać nas przy zdrowiu. Wysoką częstotliwość fal ziemskich znajdziemy w lasach, w miejscach, gdzie przepływają strumienie i wodospady. Ziemia i Słonce nieustannie wysyłają informacje do naszych komórek mózgowych, aby zwiększyć nasze częstotliwości. Nasze wibracje wzrastają również, poprzez kontakt ze zwierzętami, podczas słuchania śpiewu ptaków, szeptania drzew, szmerów wody, mruczenia kotów czy wycia wilków. Jeśli odizolujemy się od natury, nasza częstotliwość obniży się, a to również obniży naszą jakość życia – zarówno fizycznego jak i psychicznego.

Floyd Czerwony Kruk Westerman

Niesamowitym jest, że Rdzenni Amerykanie potrafili usłyszeć bicie serca ziemi, już tysiące lat przed odkryciem go przez naukowców. Powodem tego jest fakt, że potrafili oni wyciszyć się, wsłuchać się w naturę i żyć zgodnie z jej prawami – tak, aby usłyszeć własny oddech i bicie swojego serca – wtedy również na poziomie duchowym, można poczuć tętno życia ziemi i nierozerwalny związek między nią a człowiekiem. Jeśli nie żyjemy zgodnie z prawem natury, stajemy się słabi – bo nasze wewnętrzne wartości stają się skorumpowane i to osłabia naszą duszę.

Jeden z mędrców plemienia Muskogee-Creek w Oklahomie, opowiedział w wywiadzie przeprowadzonym w sierpniu 1985 roku, że coś dziwnego „spadło” na jego kraj, że nie można tego zobaczyć, ale można to poczuć w wietrze… Powiedział, że może błędem jest nazywanie sposobu życia jego plemienia indiańskim sposobem życia, może powinniśmy go nazywać ludzkim sposobem życia, który nadal kieruje się oryginalnymi instrukcjami. Indianie zachowali ten sposób życia. Mędrzec wskazał na to, jak w niektórych zachodnich krajach jako zabytki, zachowuje się zamki i miejsca tortur ludzi, i zapytał kto tak naprawdę jest agresorem? Indianie nie mają więzień, ale nie dlatego, że nie posiadają zasad prawnych, tylko dlatego, że nie ma wśród nich kryminalistów.

Wódz Czerwony Kruk mówi, o jednej z indiańskich przepowiedni, według której zobaczymy, jak jego kraj wznosi się i upada – umiera od środka, bo zapomniał ona o zasadach, jak powinno żyć się na Ziemi. Oznaki eksploatacji są coraz bardziej widoczne, środowisko jest coraz bardziej zanieczyszczone, przez co zwiększa się liczba zachorować na raka i populacje wymierają od środka. Model rodziny zostaje powoli rozbity. Obserwujemy teraz te czasy, w których człowiek zaczyna tracić duchową zdolność do życia na świecie… Jeśli nie będziemy żyć zgodnie z prawami natury, najprawdopodobniej, nie damy sobie rady, w kontekście duchowego szczęścia i spełnienia. Przyjazd Krzysztofa Kolumba na amerykańską ziemię, Indianie nazywają pierwszą, prawdziwą wojną światową, gdyż miliony Indian straciło życie. Wszystko jest duchowe i wszystko posiada duszę, nadaną przez Stwórcę – Boga. Przebywamy na Ziemi przez bardzo krótki czas, potem przechodzimy do Świata Dusz, który jest bardziej prawdziwy, niż zdajemy sobie z tego sprawę. Ten duchowy świat jest wszystkim. 95% naszego ciała to woda. Abyśmy mogli żyć i być zdrowi, potrzebujemy dobrej jakościowo, czystej wody. Kiedy Kolumb i jego ekipa przyjechali do Ameryki, woda była tak czysta, że można było ją pić z każdej rzeki… Woda jest święta, powietrze jest święte. Mamy takie samo DNA jak i drzewa. Czerwony Kruk zaprzecza również teorii ewolucji. Powinniśmy nauczyć się coś zasadzić, bo tak zaczynają się duchowe powiązania. Wszyscy jesteśmy jedną, wielką rodziną. Nie ma czegoś takiego jak koniec – koniec nie istnieje…

Indiańscy Wodzowie uczą nas, że największym problemem ludzkości jest brak szacunku do tego, co święte, do Matki Ziemi. Potrzebujemy akceptacji faktu, że Ziemia jest żywą istotą, która cierpi tak samo, jak my. Zdrowie jest najważniejsze i powinniśmy zjednoczyć się, mając dobre intencje, tak aby połączyć nasze serca i stać się jednym narodem światła.

Źródła:

http://www.interia.pl/raporty/raport-niewyjasnione/strona-glowna/news-jak-rezonans-schumanna-zwany-pulsem-ziemi-moze-wplywac-na-ka,nId,3354044

wikipedia.pl

http://www.anasazi.org

Indigenous Native American Prophecy – YouTube

Red Crow says goodbye – YouTube

The Sacred Gift of Choice | Native American Wisdom – YouTube

Great Native American Indian Chiefs, speak wisdom and prophecy. Great Indian Chiefs – YouTube

Leave a Reply