Tłumione emocje mogą wywoływać fizyczne dolegliwości.

Kiedy emocjonalny ból nie znajdzie ujścia w słowach, może rozprzestrzenić się po całym organizmie.

Uczucia i emocje rodzą się w twoim umyśle – w twoim mózgu. Twoje ciało nie może się od tych emocji w żaden sposób oddzielić, jednak nasz umysł próbuję nas czasem oszukać, zaprzeczając istnieniu tych emocji, jeśli wydają mu się zbyt trudne i bolesne, zbyt skomplikowane, aby się z nimi uporać. W taki sposób umysł chce nas uchronić przed psychicznym bólem. Jednak ciała nie da się oszukać. Jeśli tłumisz w sobie uczucia i nierozwiązane problemy, one nie znikają. Zostają zepchnięte głębiej, w inne części ciała, co może spowodować fizyczne dolegliwości, w postaci bólu i różnego rodzaju zaburzeń.

Kiedy nie rozmawiamy o naszych uczuciach – ciało będzie mówić za nas.

Żadne odczucie w twoim ciele nie jest przypadkowe. Kiedy robisz coś wbrew sobie lub jesteś zmuszony do zaakceptowania czegoś, co kłóci się z twoimi wewnętrznymi przekonaniami, rodzi się w tobie wewnętrzny konflikt. Podobnie dzieje się, jeśli przeżyłeś coś traumatycznego w przeszłości.

Taki wewnętrzny konflikt daje początek trudnym emocjom, które staramy się zagłuszyć, bo czujemy, że nie ma na nie rozwiązania. Są czasem tak bolesne, iż nawet nie chcemy o nich myśleć. One jednak nie znikają. Zostają zepchnięte do podświadomości. A podświadomości nie oszukamy. Ona wie, co jest dla nas dobre, dlatego będzie ciągle starała się nam przypomnieć o istniejącym problemie, po to abyśmy go rozwiązali. Nasza podświadomość będzie wysyłać nam sygnały. Jeśli umysł nie posłucha, wyśle te sygnały do innych części ciała. Im bardziej będziemy je ignorować, tym silniej będą się manifestować.

Jeśli w dzieciństwie musiałeś ciągle robić coś dla innych i zachowywać się w określony sposób, aby zasłużyć aprobatę i miłość, jako dorosły będziesz starał zadowolić się wszystkich wokół ciebie, a samego siebie będziesz zaniedbywał. Strach o to, że inni nie będą z ciebie wystarczająco zadowoleni i zbyt mała troska o samego siebie, będzie mogła wywołać w tobie stres i lęk, co z kolei może doprowadzić do fizycznych zaburzeń bólowych, takich jak np. migrena, klasterowy ból głowy czy fibromialgia – charakteryzująca się bólami szkieletowo mięśniowymi. Wszystkie te zaburzenia pogarszają jakość życia, gdyż są również przyczyną przewlekłego zmęczenia i wycofania się z życia towarzyskiego i zawodowego. Mogą nawet doprowadzić do depresji i stanów apatycznych.

W taki sposób twoje ciało mówi do ciebie i daje ci bardzo wartościowe wskazówki. Pokazuje ci, że coś w tobie wymaga zmiany, rozwikłania.

Im bardziej będziesz zagłuszać swój emocjonalny ból, tym głośniej będzie on krzyczał…

Wiele tego typu zaburzeń ma formę przewlekłą i nie ma na nie lekarstwa. Objawów nie można wyleczyć, ale trzeba je opanować. Bardzo wiele osób dotkniętych bólowymi zaburzeniami, traci nadzieję na poprawę i w taki właśnie sposób trafia do gabinetu psychologa. I tam też właśnie zaczyna odkrywać te wszystkie, stłumione emocje. Rozmowa o nich i poczucie zrozumienia, daje ujście tym negatywnych, zalęgniętym głęboko, bolesnym uczuciom. Kiedy opuszczają one umysł – opuszczają również ciało.

Bycie wysłuchanym i zrozumianym działa jak lek przeciwbólowy.

Wiele osób doświadcza poprawy symptomów, kiedy wreszcie dadzą sobie pozwolenie na wrażliwość i odczuwanie emocji. Kiedy nauczą się je rozpoznawać i zaakceptują je.

Jedynie pełna akceptacja przeszłości, wszystkich wydarzeń w naszym życiu i obecnego stanu rzeczy, zaskutkuje wewnętrznym spokojem. Pogodzenie się ze wszystkim, co się nam przydarzyło i wiara w to, że wszystko co przeżyliśmy, jest częścią naszego przeznaczenia i dzieje się dla naszego dobra – jest prawdziwą emocjonalną wolnością.

Jeśli cierpisz na zaburzenia bólowe, musisz koniecznie znaleźć ujście dla swoich skrytych uczuć i emocji, musisz dać sobie czas na zastanowienie się, co takiego jest w tobie, co może przyczyniać się do bólu, który odczuwasz. Bolesne wspomnienia, trudne sytuacje, wymagają rozmowy i rozwikłania. Znajdź kogoś, komu możesz zaufać, pamiętaj, że jesteś tego wart i że każdy problem ma rozwiązanie, nie musisz tkwić w stanie bólu, musisz sam sobie pomóc – i pozwolić innym, aby ci pomogli. Przeżywanie negatywnych emocji może wydawać się trudne i przerażające, ale uciekanie do nich zapędzi cię jedynie w ślepą ulicę.

Pamiętaj, że nie można rozdrapać ran, które nigdy się nie zagoiły. A niezagojone rany zawsze będą nas boleć.

Leave a Reply