Psychologiczne podłoże pracoholizmu i jak się z nim uporać.

W rodzinach, w których aprobatę i słowa uznania otrzymywano dopiero po wykonaniu zadania lub osiągnieciu czegoś niezwykłego, dzieci wiążą poczucie własnej wartości z dobrze wykonaną pracą.

Poczucie własnej wartości nie rośnie jednak wraz z liczbą wykonanych czynności, lecz z odkrywaniem samego siebie i samoakceptacją.

W pracoholizmie mówimy o paradoksalnym rezultacie – ogrom wykonywanych zadań, pociąga za sobą jeszcze większą ich liczbę. W taki sposób wpadamy w błędne koło nadmiernej aktywności, co sprawia, że zapominamy o własnych potrzebach – a także potrzebach naszych bliskich. Zaniedbujemy siebie i innych. Dlatego właśnie pracoholizm często skutkuje w rozbiciu rodziny i słabych relacjach z najbliższymi, w braku więzi. Pracoholizm jest ucieczką, właśnie taką wymówką. Pracoholik boi się bliskości i głębokich uczuć, dlatego zawsze będzie uciekał w wykonywanie zadań. Taka ucieczka od samego siebie, to ucieczka od uczuć i przeżyć, które są dla pracoholika zbyt trudne, a bliskość z drugą osoba automatycznie doprowadza do konieczności przetworzenia tych trudnych emocji, od których pracoholik ucieka.  Nie ma prawdziwej bliskości bez pełnego odkrycia siebie przed tą drugą osobą. Większość ludzi potrzebuje bliskich relacji, aby normalnie funkcjonować, więc najbliżsi pracoholikowi ludzie mogą czuć się bardzo osamotnieni, co doprowadza często do przerwania bądź też osłabnięcia relacji.

Pracoholicy nie dają sobie prawa do odpoczynku. Gorączkowa aktywność doprowadza do psychicznego i fizycznego zmęczenia, apatii, emocjonalnego paraliżu. Jeśli pogoń za nowymi osiągnieciami, jest tak naprawdę pogonią za poczuciem własnej wartości, to możemy je wtedy całkowicie utracić. Społeczeństwo gloryfikuje ludzi ciężko pracujących i nie ma nic złego w pracy i dążeniu do celu, jeśli jest się w stanie pozostawić tą pracę na mentalnej półce, po jej ukończeniu. Jednak, kiedy praca staje się nałogiem, narzędziem do zmiany czy ulepszenia naszego wnętrza – wtedy staje się niebezpieczna. Życie nie składa się tylko z obowiązków. Charakterystyką prawdziwego poczucia własnej wartości, jest miłość i troska o samego siebie, dawanie sobie prawa do odpoczynku. Prawdziwego poczucia własnej wartości nie zbudujemy zaniedbując samego siebie, odbierając sobie prawo do głębokich relacji i wewnętrznego spokoju.

Pracoholizm nie dotyczy jedynie pracy zawodowej. Inne rodzaje pracoholizmu to m.in.

Pracoholizm domowy – główna aktywność osoby skupia się na pracach domowych (sprzątanie, gotowanie, ulepszanie, naprawy i zmiany) a weekendy i dni wolne są zazwyczaj wypełnione niekończącymi się pracami domowymi.

Pracoholizm rodzicielski – osoba skupia całą swoją uwagę na dzieciach. Taka nadmierna uwaga jest niebezpieczna, gdyż zaciera ona zdrowe granice między dzieckiem a rodzicem. Osoba ta myśli, że pomaga dziecku i skupia się jedynie na jego potrzebach, a niestety taka intensywna „troska” ingeruje w rosnącą potrzebę prywatności dziecka.

Pracoholizm sportowy – osoba skupia swoją uwagę na zajęciach sportowych do takiego stopnia, że ich bliscy są skazani na samotność. Taki pracoholizm sportowy bardzo przeszkadza związkom.

Niezależnie od rodzaju pracoholizmu, osoby nim dotknięte, mają wspólne cechy. Są często smutne, gdyż brakuje im fizycznej i emocjonalnej bliskości, z reguły są również zmęczone (maja podkrążone oczy).

Inne objawy pracoholizmu to: praca do późnej nocy, niekończące się prace domowe, unikanie lub skracanie urlopu, ciągłe zabieganie, pośpiech w spożywaniu posiłków – częste jedzenie w pozycji stojącej, rzadkie nieobecności w pracy z powodu choroby lub potrzeby odpoczynku.

Przyczynami pracoholizmu są m.in. chęć ucieczki od głębszych uczuć i emocji, kamuflowanie braku pewności siebie, chęć uzyskania uznania (zamiast prawdziwej głębokiej bliskości i miłości), brak zdolności do cieszenia się wolnym czasem.

Wydaje się, jakby pracoholik ciągle czekał na słowa uznania jakiegoś niewidzialnego sędziego, który powie mu, że już wystarczy, że praca została dobrze wykonana i ofiaruje mu prawo do odpoczynku.

Jednak tak nigdy się nie stanie. Jeśli jesteś osobą uzależnioną od pracy, musisz zrozumieć, że to tylko ty jesteś w stanie dać sobie takie prawo i wypowiedzieć słowa uznania w stosunku do samego siebie.

Musisz zmierzyć się z trudnymi uczuciami, wspomnieniami, które w sobie nosisz. Spróbuj zastanowić się nad tym, jakie sytuacje życia codziennego zdają się być normalne, a jednak budzą w tobie dyskomfort. Jakie emocje wtedy odczuwasz, co przychodzi ci na myśl? Od czego uciekasz? Czy są może jakieś wydarzenia z przeszłości, emocje, które są zbyt trudne dla ciebie i wolisz o nich nie myśleć?

Rzeczywiście, o trudnych sprawach i przeżyciach nie powinniśmy zbyt wiele myśleć, powinniśmy się starać o nich zapomnieć – ale tylko pod warunkiem, że najpierw się z nimi zmierzymy, przetworzymy je, pogodzimy się z nimi – wtedy dopiero możemy pozwolić im odejść. Uczucia, z którymi się nie zmierzymy, nie odchodzą, tylko zostają zepchnięte w głąb nas samych i wypływają na powierzchnię w nieoczekiwanych momentach lub ciągle drapią nas jak metka w nowym swetrze. Nie pozbędziesz się ich, dopóki się z nimi nie zmierzysz.

Jeśli osoba ci bliska jest pracoholikiem, to wiedz, że twoje negatywne emocje, poczucie samotności i bezsilności są zupełnie normalne. Pracoholizm twojej bliskiej osoby, podobnie jak każdy nałóg, odbija się na jakości twojego życia i całej twojej rodziny. Postaraj się porozmawiać z twoim bliskim, wytłumaczyć mu czym są mechanizmy kryjące się za jego pracoholizmem, postaw swoje warunki i powiedz o swoich potrzebach. Twoje potrzeby są WAŻNE.

Jeśli jesteś pracoholikiem i zdasz sobie sprawę z tego, że jest masz problem, będziesz w stanie podjąć właściwe działania. Najważniejszym takim działaniem jest podjęcie zobowiązań względem twojego wewnętrznego dziecka – dziecka, którym byłeś, a które nie doświadczyło beztroski i radości. Obiecaj samemu sobie, że nadrobisz ten stracony czas, okaż sobie miłość, na którą zasługujesz i umieść pracę na właściwym miejscu.

Aby zastąpić kompulsywną aktywność, możesz: posłuchać muzyki, iść na spacer, pograć na instrumencie, spisać swoje myśli, popływać, zbudować karmnik dla ptaków, poczytać książkę, wziąć kąpiel, pooglądać stare zdjęcia, odwiedzić nieznane miejsca, poobserwować ludzi, zadzwonić do starego znajomego. Takie aktywności wyrwą Cię z błędnego koła zadań, które sprawiają, że ciągle utrzymujesz się na tym samym poziomie świadomości. Aktywności te dostarczą Ci nowych bodźców umysłowych i emocjonalnych, dzięki którym będziesz w stanie dostrzec inne kierunki, perspektywydrogi, które znajdowały się za mgłą twojego pracoholizmu.

Pozwól sobie dostrzec jak ciekawe i niesamowite jest otwarcie się na nowe doznania. Posmakuj tego, czego jeszcze nie próbowałeś, może się okazać, że to polubisz.

Źródło: Sharon Wegscheider-Cruse „Poczucie własnej wartości. Jak pokochać siebie”

Leave a Reply