Jak poradzić sobie z rozstaniem.

Rozpad związku to dla większości z nas bardzo trudne i bolesne przeżycie.

Im dłużej jesteśmy razem, tym trudniej jest nam zaadaptować się do nowej rzeczywistości, codzienności, do której przywykliśmy razem z tą osobą. Rutyny wypracowane przez lata dają poczucie bezpieczeństwa, przewidywalności. Kiedy budujesz życie z inną osoba, nagły jej brak może sprawić, że będziesz mieć poczucie, jakby cały twój świat legł w gruzach. Po wielu latach spędzonych razem, ciężko jest zmienić samego siebie, czując, że ta druga osoba była częścią nas. Nasze plany i cele były tak silnie związane z nimi, że czasem czujemy, że stoimy w miejscu i nie wiemy w którą stronę się zwrócić. Pójście naprzód wydaje się często niemożliwe.

Wszystkie te uczucia są bardzo naturalne w takiej sytuacji i najważniejsze jest to, aby dać sobie chwilę na spokój i zadumę. Wcale nie musisz od razu iść naprzód. Pośpiech może sprawić, że będziesz czuł się jeszcze bardziej zamotany, a bez jasności umysłu twoje życie może się jeszcze bardziej pogmatwać.

Decyzje na przyszłość chcesz dokonywać w oparciu o swoją własną prawdę i pragnienia, a nie w pośpiechu i strachu przed tą właśnie przyszłością. Wielu z nas po rozpadzie związku obawia się samotności i na siłę szuka nowego partnera, nie zdając sobie sprawy z tego, jak bardzo negatywne skutki może to przynieść, wciągając nas jeszcze głębiej w otchłań rozpaczy i desperacji.

Niekiedy zostaniemy zranieni lub zranimy inna osobę, nie będąc gotowi na nowy związek, czasem zdradzimy samych siebie, robiąc coś na siłę.

Smutek jest czymś, co musimy pozwolić sobię poczuć, jest to uczucie bolesne, ale potrzebne. Jest naturalnym następstwem rozpadu związku, utraty tej miłości.

Smutek jest kolejnym etapem, przez który nie można przeskoczyć. Starając się go zagłuszyć, możemy popełnić wiele błędów i stracić samych siebie, a także zranić innych, niekiedy nawet naszych bliskich.

Po rozpadzie związku, możemy czuć się przytłoczeni i mieć poczucie bezsensu. Wiele osób doświadcza również fizycznych stanów bólu i uczucia choroby, kiedy psychiczny ból jest aż tak silny, że potrafi wywołać fizyczną reakcje organizmu. Często słyszymy, jak ludzie po rozstaniu mowią, że czują jakby umierali…

Spokojnie. Nie umierasz.

Jeśli znajdujesz się w trudnej sytuacji życiowej, pamiętaj, że jako ludzie mamy zdolność zapominania. Czas działa na naszą korzyść, naturalnie lecząc nasze rany, zacierając siłę teraźniejszych emocji i robiąc miejsce na nowe uczucia, które będziemy przeżywać intensywniej, jedynie z racji tego, że będą bardziej aktualne. To jest część ludzkiej natury i dlatego nie możemy oponować jej naturalnego rytmu.

Pozwól ranom zagoić się, nie rozdrapuj ich. Pozwól, aby życie pomogło ci, nie spychaj samego siebie w otchłań czarnych myśli. Daj sobie szanse na szczęście i chociaż może nie od razu będziesz je czuł, ale z właściwym nastawieniem, los na pewno się do ciebie uśmiechnie.

Związki rozpadają się z wielu powodów. Bardzo często pojawia się w nas poczucie winy, że mogliśmy coś zrobić inaczej. Obwiniamy również tą drugą osobę.

Aby móc przejść przez to doświadczanie, najważniejsza jest jego akceptacja.

Musimy czasem spojrzeć na rozpad związku, jak na coś, co jest częścią naszego przeznaczenia i zastanowić się nad tym, jak naprawdę czuliśmy się w nim.

Czy ten związek był dla ciebie satysfakcjonujący, czy może ciągle czułeś, że coś było nie tak, czegoś ci brakowało?

Może zagłuszałeś swoje własne potrzeby, tylko dlatego, że ciężko było ci zmienić kierunek w życiu. Może akceptowałeś coś, chociaż w głębi serca czułeś, że jest to niewłaściwe.

Twoja intuicja jest twoim przyjacielem, zaufaj tym małym, subtelnym sygnałom, które ci wysyła. Przypomnij sobie teraz te sygnały… czy zagłuszałeś je?

Jeśli związek rozpadł się, może wcale nie był dla ciebie dobry, a ty nie cierpisz z tęsknoty za tą osobą, tylko z powodu pustki, którą tą osobą wypełniałeś. Tęsknisz za partnerem, czy raczej za uczuciem, które miałeś będąc obok niego?

Tak naprawdę, to nasze własne odczucia są trudne, ta druga osoba jest czymś zewnętrznym, nie jest częścią nas. To my wchłonęliśmy koncept bycia jednością. Twoja dusza nigdy nie stanie się duszą innej osoby, bo każda dusza ma własna drogę do przejścia.

Jak wielu z nas na początku związku czuje się właśnie jak w hollywoodzkim filmie, a później to uczucie wygasa i staje się czymś innym. Jeśli to prawdziwa miłość, nie będziesz potrzebował tego fałszywego uczucia zauroczenia, aby dobrze czuć się z tą osobą. Zawsze będzie ci z nią dobrze. Po miesiącu, pięciu czy dwudziestu latach. Kiedy związek rozpada się z takiego braku zauroczenia, możesz być pewien, że nie był to związek dla ciebie. To nie była ta osoba.

Prawdziwa, głęboka miłość, to nie chwila zauroczenia i nowości. To długi czas otwierania się na siebie, odkrywania części siebie na nowo wraz z tą osobą, budowanie zaufania, powolne przekraczanie granic własnej ostrożności, podejmowanie ryzyka, puszczanie zahamowań, co prowadzi do pełnej i głębokiej akceptacji siebie nawzajem, która daje poczucie satysfakcji i komfortu. Dawanie sobie poczucia bezpieczeństwa i ciągłe zgłębianie intymności. Taką więź buduje się przez długi czas i mając coś tak cennego z pewnością nie będziesz tęsknił za uczuciem zauroczenia i nowości. Nie zamienisz czegoś tak głębokiego na coś płytkiego, to tak jakbyś zamienił diament na szkło.

Czy jesteś pewien ze twój związek był właśnie taki? Czy był raczej płytki? Jeśli twój partner odszedł od ciebie, a zwłaszcza jeśli odszedł do innej osoby, możesz być pewien, że zrobił ci przysługę. Bo teraz masz szansę spotkać kogoś kto da ci coś lepszego i prawdziwego. Jeśli ktoś jest w stanie cię porzucić, może być pewnie, że nic nie straciłeś, bo ta osoba nie potrafi dać tobie tego, co potrzebujesz. Wasz związek był najprawdopodobniej płytki i żadne z was nie było do końca otwarte.  Czasem ta druga osoba nie chce się otworzyć, boi się i znajduje kogoś, kto również chce być na tak płytkim poziomie. Kogoś, kto wydaje im się bezpieczniejszy. Otwarcie się na prawdziwa miłość i głęboki związek to wielka odwaga. Narażenie się na zranienie. A może to ty nie chciałeś się otworzyć, obawiałeś się, a twój partner nie mógł tego zaakceptować?

Nie martw się. Może nie była to właściwa pora. Nie każdy jest w stanie nas zrozumieć.

Czasem związki budowane są na kłamstwie. Jeśli ktoś kreuje się na kogoś innego niż jest – wtedy cały ten związek jest kłamstwem. W takiej sytuacji pamiętaj, że osoba, za którą tęsknisz, nie jest prawdziwa. Jest kimś zupełnie innym. Dużo łatwiej jest zapomnieć o osobie, która nie istniała, niż o kimś, kto był prawdziwy…

Jesteśmy tacy kompleksowi, jeżeli chodzi o uczucia, tak wiele nosimy w sobie, tak wiele czasem ukrywamy, tak wielu rzeczy wstydzimy się i nigdy nie przyznalibyśmy się do nich przed nikim. Nawet przed partnerem. Jeśli nie czujesz się wystarczająco komfortowo, aby w pełni otworzyć się i być sobą, to może nie posmakowałeś jeszcze prawdziwej miłości.

Pamiętaj również, aby docenić to, co w życiu masz. Rodzinę, bliskich, zdrowie i bezpieczeństwo.

Skup się na tym, co jest w twoim życiu pozytywne, dobre.

Ciesz się małymi chwilami, bądź dla siebie dobry i pamiętaj, że czas jest twoim przyjacielem.

Nie poganiaj miłości, ona sama do ciebie przyjdzie, kiedy nadejdzie odpowiednia pora.

One comment

  1. Nigdy nie można w całości poświęcić się związkowi, jeśli zostaje jakaś cząstka dla siebie rozstanie nie będzie końcem świata.

Leave a Reply